To nie jest lanie wody!

Dodane: 30-06-2016 21:46
To nie jest lanie wody! Zainteresowany tematem przydomowej oczyszczalni? Więcej dowiesz się tu: oczyszczalnia ścieków

Ekologicznie - czyli jak?

Co to znaczy żyć ekologicznie? Czy to znaczy, że trzeba być eko-świrem przywiązującym się do drzewa i myjącym się raz w tygodniu? Odpowiedź na te pytania jest oczywista - nie. Ekologia jest czymś zupełnie innym - zarówno jako dziedzina biologii, jak i w odniesieniu do stylu życia.

Żyć ekologicznie znaczy żyć mądrze i odpowiedzialnie, znaczy mieć poczucie, że jako ludzie wpływamy na nasze środowisko i to w naszym interesie, oraz w interesie przyszłych pokoleń jest, by ten wpływ był jak najmniej destrukcyjny. Jeśli chcesz, by Twoje dzieci żyły w czystym świecie, to musisz zadbać o to już dziś. To nie są wydumane problemy - zasoby wody się kurczą, nie tylko globalnie, ale również w Polsce. Śmieci warto segregować, by nie zalegały na powiększających się hałdach wysypisk. Żyć ekologicznie to znaczy dbać o jakość życia - swojego i swoich bliskich.


Gdzie zużywasz najwięcej wody?

Warto postawić na ekologiczne rozwiązania - w dłuższej perspektywie oznaczają one bardzo dużą oszczędność. Wiesz, że za ponad 40% zużytej miesięcznie wody odpowiada Twoja toaleta? To naprawdę sporo. Dlatego warto pomyśleć o odpowiedniej instalacji oraz o oczyszczalni ścieków. Oczywiście - tylko osoby mieszkające w domach mogą rozważać taką opcję.

Ale jeśli mieszkasz w bloku to tez możesz oszczędzać wodę - zacznij do sprawdzenia, czy Twoja toaleta przypadkiem nie zużywa za dużo wody, czy nie leci również kiedy nie jest uruchamiany mechanizm spłuczki. Można też wymienić sanitariaty na bardziej oszczędne, lub po prostu używać częściej tego mniejszego przycisku na spłuczce - jest on tam po to, żeby oszczędzać wodę. Przy wyborze toalety warto zwrócić uwagę na to, czy jest to oszczędny model.


Prawda o wodzie

Woda - bez niej nie ma życia. Nie, to nie jest żaden utarty slogan, tylko twardy fakt. Lato 2015 zapisało się w polskiej historii jako wyjątkowo gorące i suche. W efekcie po raz pierwszy od wielu, wielu lat zaczęliśmy bezpośrednio odczuwać skutki niedoboru wody -zniszczone uprawy, najniższy w historii pomiarów poziom Wisły, obniżone lustro wód gruntowych. Czy jesteśmy przygotowani na katastrofę takiej skali każdego roku? Nie. Nie jesteśmy. To powinno nas nauczyć, że zasoby wodne mamy ograniczone, dlatego należy je oszczędzać. Brakuje nam odpowiedniej infrastruktury - osuszyliśmy bagna i torfowiska, nie zadbaliśmy o wystarczającą liczbę zbiorników retencyjnych, nie mamy systemu nawadniania pól. Warto wyciągną lekcje również dla siebie - woda może się skończyć szybciej, niż nam się wydaje. A woda to życie.