Ciucholandy również w sieci!

Dodane: 20-08-2016 12:57
Ciucholandy również w sieci! Ciuchy musi być. Tylko jak oszczędzić? Można na przykład sprawdzić ciuchy używane, lub inwestować w bazarowe odzienie. Wpis o ciuchach.

Na sportowo - o odzieży dla amatorów sportu

Moda sportowa - trudna sprawa. Przede wszystkim, jeśli chodzi o odzież do uprawiania sportu, to bywa ona wysoko specjalistyczna (np. do jazdy konnej, czy tenisa). Bardzo trudno jest kupić coś, co będzie spełniało kilka ważnych kryteriów - będzie wygodne, będzie z materiału przepuszczającego powietrze (no bo przy wysiłku się pocimy, nie są nam potrzebne odparzenia do szczęścia) i żeby ładnie wyglądało. Dresy kojarzą się z wygodą, i mimo że powoli wkraczają nawet do świata ciekawych stylizacji (np. w połączeniu ze szpilkami) to jednak ogólnie - szczytem estetyki nie są. Dobrze by było, żeby takie ubrania nie były zbyt drogie, a jednocześnie - żeby materiał był trwały. Taka odzież wymaga przecież częstego prania. Gdzie szukać takich ciuchów? Warto poczytać fora tematyczne, poszukać na allegro, zajrzeć do sportowego dyskontu, lub poszukać markowych ubrań sportowych w lumpeksach - tam dostaniemy wysokiej jakości odzież za naprawdę niską cenę.


 Odzież używana to sposób na odświeżenie swojej garderoby

Każdy z nas chociaż raz doświadczył sytuacji, w której nie miał co na siebie włożyć, mimo, że szafa jest pełna po brzegi. Jeśli więc Twoje ciuchy są stare i niemodne, a garderoba potrzebuje odświeżenia, zdecyduj się na wymianę części jej zawartości i na jej miejsce znajdź atrakcyjne ubrania proponowane w bardzo niskich cenach przez sklepy z odzieżą używaną. Możesz w nich odszukać prawdziwe perełki, które świetnie wyglądają, a dodatkowo są bardzo tanie.

Bez problemu w takich miejscach znajdziesz markowe ubrania, których nie ma nikt inny. Zamiast więc narzekać, że brakuje Ci ciekawych pomysłów na codzienny strój, zapewnij sobie większy wybór i wzbogać szafę o ciekawe propozycje. Będzie to kosztować bardzo niewiele.


Trendy w modzie - komu to pasuje?

Głosem ignorantki stwierdzę - nie rozumiem mody. Nie rozumiem dlaczego jest coraz mniej ubrań do noszenia i wyglądania jak człowiek, a coraz więcej cudacznych, pseudogeometrycznych konstrukcji. Wiem, że trendy, wybiegi i te sprawy. Jednak co innego prace absolwentów ASP, a co innego życie. Niech sobie będzie dziwacznie i wieloznacznie w atelier projektanta, który broni swojej pracy dyplomowej. Ale w sklepie z ciuchami oczekuję ubrań ładnych, funkcjonalnych i takich, które nie zrujnują mojej figury. Niestety dla kobiet o figurze klepsydry ostatnie trendy są bezlitosne - pudełkowe płaszcze, workowate swetry, wbijające się w biodra spodnie. Więc cóż - zostaje się przeprosić z lumpkesami. Trendy, trendami - ale proszę, projektanci odzieży dla sieciówek - weźcie pod uwagę, że przeciętna kobieta nie jest modelką, posiada za to biodra i biust. I wzrost poniżej 175 cm. W workowatych płaszczach wyglądamy jak przykurcze bez talii, jak bezkształtne kulki. Nie chcemy tak!